dag bez rachunku şarkı sözleri

Bez rachunku proszę i jest po temacie Gdy wchodzę do sklepu, chce najdroższe te gacie Gdy się ona do mnie klei, wybieram papier Myśle o czasie, czy go zabraknie Bez rachunku proszę i jest po temacie Gdy wchodzę do sklepu, chce najdroższe te gacie Gdy się ona do mnie klei, wybieram papier Myśle o czasie, czy go zabraknie Chce odpocząć, nie chce zjebanych relacji Pierdole stare i fałszywe kontakty Ona dziwnie się patrzy na moje łapy, bo wkurwia ją to, że są brudne od baki A moja rutyna to studio Palec pokaże tym kurwom Studio to moje podwórko I nie będzie na to za późno Puls bpm mnie napędza, zapamiętaj nie jestem jak jebana reszta Słyszę ciągle za plecami jakiś tu komentarz, ale kurwo pracuje na to jak ty na swój etat Cały swój czas poświęcam Cały swój czas poświęcam Jakiś czas temu myślałem jak żyć Znalazłem sens, dlatego trzeba po niego iść Nie ukrywam lubię plik Na dysku trzymam hit I z pełnej pizdy muszę wbić Bez rachunku proszę i jest po temacie Gdy wchodzę do sklepu, chce najdroższe te gacie Gdy się ona do mnie klei, wybieram papier Myśle o czasie, czy go zabraknie Bez rachunku proszę i jest po temacie Gdy wchodzę do sklepu, chce najdroższe te gacie Gdy się ona do mnie klei, wybieram papier Myśle o czasie, czy go zabraknie Nie chcę się kłócić, bo nie mam na to czasu Kroki stawiam na przód Stałeś tu za długo i zdążyłeś humor napsuć Nie dziwcie się, że odbiłem od jebanych buraków Samemu mi jest dobrze bo mi starczy dram Niby mam wąskie grono, ale przyjaciół brak Niby na to życie jest jakiś plan, ale często po prostu siły mi brak
Sanatçı: DAG
Türü: Belirtilmemiş
Ajans/Yapımcı: Belirtilmemiş
Şarkı Süresi: 2:45
Toplam: kayıtlı şarkı sözü
DAG hakkında bilgi girilmemiş.

Fotoğrafı